Wstęp   Nasi Nauczyciele     Zdjęcia ze spotkań i inne      Pełna lista   Spotkanie Tuczno 2006      Michał Rybicki   michal@rybickim.pl


Rybicki Michał Hubert

Dyplom w katedrze ....... prof Rębiszewskiego

Tak teraz wyglądam

       

Kontakt e-mailowy do mnie michal@rybickm.pl

Mam parę witryn na których właściwie wszystko o mnie można znaleźć. Pierwsza z nich to witryna poświęcona  Gdańskiemu Klubowi Płetwonurków a jej adres to www.rekin.org.

Sięgając głębiej w miejscu: www.pg.gda.pl/org/rekin/Wspom%20calosc.htm . można poczytać o tym co w tym klubie przeżyłem.

W innym miejscu Internetowego świata,  www.rybickim.pl jakby się taki znalazł co by chciał w prywatność moją się zagłębić, parę zdjęć znajdzie. (w nieustannej przebudowie)

Odrębna sprawa to witryna www.salam55.com . Wymodziłem ją na kolanie na początku tego roku kiedy będąc w Dubaju cierpiałem na wytrzeszcz oczu podczas wielokrotnych przejazdów przez to przedziwne miasto. Oceniłem tam rozpoczęte inwestycje na kilkadziesiąt miliardów dolarów. Po rozmowie z Nadirem (Palestyńczyk, dyrektor firmy budowlanej) okazało się, że pomyliłem się o co najmniej 100%. Nie wytrzymałem i zapałałem nieodpartą chęcią pozostania na tym wielkim placu budowy. Pojechałem na kilka dni nad morze w kierunku Jemenu i przygotowałem dubaiskie CV, żeby się nie powtarzać. A i owszem chętnie tyle że, nieboszczykom po 60 to już wiz od 1 stycznia tego roku nie wydają. kropka. Spakowałem się i postanowiłem rozpocząć sezon maratonów MTB w Polsce. Tu przynajmniej w klasie emerytów, rencistów i niedobitków spod Stalingraddu żadnych ograniczeń dyskryminacyjnych starców niema. Wsiadłem po zimie i pustyni na rower i okazało się, że nie mam już siły do podnoszenia brzucha kolanami. Przejechane zimą 600 km nie chciało procentować. Przesiadam się więc na kajak i zaraz jadę na Litwę. Niemniej jakiś maraton lub dwa zaliczyć w tym roku musimy (moi partnerzy w tej niedoli to Maciek i Marcin). Macie ochotę, to przejedźcie na maraton do Przesieki (40 km po górach w tym 16 km podjazdu w jednym kawałku (suma przewyższeń 900 m) - tak było w zeszłym roku). Brrrrr - ale jedziemy.  Nie jestem wędkarzem ani filatelistą, pooglądajcie mój rower.